NOWY ZESPÓŁ NA STASZOWSKIEJ SCENIE MUZYCZNEJ

Zespół big

 

Jest zimowy, styczniowy wieczór 2014 roku. Jak co roku, wyjechaliśmy z grupą 40 osób na narty do Szczyrku. Pewnego dnia – Janek, ty masz gitarę ! więc może spotkamy się i pośpiewamy co? – rzucił ktoś zaczepnie. Pewnie, odpowiedział Janek. Kiedy zebrało się kilka osób w pokoju zaczęliśmy zwyczajowo żartować, opowiadać dowcipy i snuć opowieści bujnej treści – jak to zwykle bywa na takich spotkaniach . To był początek, tego co miało się wydarzyć, o czym jeszcze nikt z nas nie wiedział.

Wszyscy znają się doskonale bo od wielu lat pracują w tej samej branży i spędzają ferie zimowe aktywnie wypoczywając na nartach. Ta tradycja została zapoczątkowana 8 lat temu w Centrum Kształcenia Praktycznego wspólnie z przyjaciółmi  z Zespołu Szkół w Staszowie. Takie spotkania i wspólne wyjazdy to zacieśnianie więzi międzyludzkich, przełamywanie uprzedzeń, integracja całych rodzin, bo wyjazdy odbywają się przy udziale dzieci  i rodziców. To również integracja międzypokoleniowa gdyż wiek uczestników to 4 – 64 lat. W dzisiejszych czasach to nie jest takie oczywiste. To także odpoczynek fizyczny  i psychiczny od nawału pracy i obowiązków, z którymi przychodzi się zmagać przez cały rok.

Wracając do początku. Janek w pewnym momencie wyciąga gitarę i intonuje pierwszą melodię. Pojedynczo, na początku nieśmiało ktoś zaczyna podśpiewywać podchwytując melodię. I tak dołączają się kolejne osoby wyraźnie zachęcone przyjemnymi i łatwo wpadającymi w ucho dźwiękami gitary. Potem druga, trzecia piosenka. Atmosfera jest niezwykle przyjemna i radosna.
W pewnym momencie Sławek zaproponował – skoro nam tak dobrze wychodzi to śpiewanie – załóżmy zespół !!!. Pojawiają się w tym momencie uśmiechy na twarzach
i spotkanie trwa nadal. Mijają tygodnie, miesiące. Któregoś dnia na Dzień Ojca w prezencie dostaję gitarę od moich dzieci – sprawili mi tym naprawdę wielką radość bo zawsze muzyka była dla mnie fascynującą. Patrzę tak na tę gitarę, patrzę i patrzę przez kolejne dni – a gitara nic, sama nie chce grać . Potrzebowałem bodźca. Aż któregoś dnia Sławek przychodzi z klarnetem i teraz już całkiem poważnie mówi o zespole, potem Janek i Gosia kupują saksofony i rozpoczynają naukę, na razie samodzielnie. Ewa rozpoczyna grę na akordeonie a Krzysiek na gitarze basowej. I tak każdy z nas rozpoczyna przygodę z muzyką, jednak zdajemy sobie sprawę, że czeka nas jeszcze ogrom pracy.

I tu pojawiają się kolejne osoby – Wiesiek grający na klawiszach, który z muzyką od wielu lat jest za pan brat oraz główna osoba, bez której całe to przedsięwzięcie nie mogłoby się udać – Andrzej – wykształcony muzyk i osoba, która odnosi liczne sukcesy z zespołem “Staszicówka Band”. To on mimo wielu osobistych zajęć opracowuje nuty dla poszczególnych członków, prowadzi próby i jest motorem napędowym zespołu.
Początkowo, podczas dwóch, trzech prób sam nie wierzyłem, że z naszego grania coś wyjdzie – ale po pewnym czasie zauważyłem że jakaś melodia zaczyna być słyszalna
i nawet zaczyna to sprawiać satysfakcję. To dobry znak pomyślałem.
Z racji wykonywanego przez nas zawodu oraz miejsca, w którym pracujemy nasz zespół nazwaliśmy – “Koszarowa Belfers Band” . Dotychczas „koncertowaliśmy” jedynie dla przyjaciół ale mam nadzieję, że jeśli zespół przetrwa dłużej to postaramy się zaprezentować szerszej publiczności . Właśnie wykonaliśmy pierwszy krok w tym kierunku biorąc udział w przeglądzie kolęd i pastorałek w Nowinach.

Ta krótka historyjka przedstawiona skrótowo jest dowodem na to, iż wystarczy trochę chęci, zaangażowania, wzajemnego zrozumienia i sympatii aby cieszyć się życiem, aby trudne czasy, w których wszyscy żyjemy stały się przyjemniejsze, troski odeszły gdzieś na chwilę, a może jeszcze spełnić niezrealizowane marzenia, które w głowie każdego z nas tkwią a w końcu może dobry przykład dla młodzieży – najważniejsze że chce się chcieć.
Myślę, że jeśli człowiek posiada w życiu zainteresowania, odnajduje w sobie pasję to we właściwy sposób pożytkuje życiową energię, która w każdym z nas drzemie.
Wszystkim tego życzymy !!!

Jerzy Jabczuga

Opis zdjęć:
Andrzej – Andrzej Stawiński – (informatyk w ZS, muzyk) – perkusja – kierujący zespołem,
Sławek – Sławomir Maj (wicedyrektor w ZS) – pomysłodawca projektu – klarnet, śpiew,
Janek – Jan Krupa (były dyrektor Szkoły podstawowej w Mostkach) – saksofon tenorowy,
Ewa – Ewa Maj – (kierownik internatu przy ZS) – akordeon, śpiew,
Gosia – Małgorzata Stachura – (pracownik administracji, doradca zawodowy w Centrum Kształcenia Praktycznego) – saksofon altowy,
Krzysiek – Krzysztof Warzyński – (informatyk w ZS) – gitara basowa,
Wiesiek – Wiesław Mikus – (matematyk w ZS) – keyboard,
Jurek – Jerzy Jabczuga – (dyrektor Centrum Kształcenia Praktycznego) – gitara elektroakustyczna.